Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

Kupowanie mp3 przez internet w Polsce

Posted in tekst by maciejewski on Luty 18, 2010, 09:42

Chciałem kupić mp3 legalnie w necie. Zalogowałem się na Muzodajni, cena z jednej strony znośna, bo 3.84 zł za kawałek, z drugiej strony za cały album to wciąż ponad 40-60 zł, jeśli producent miał wizję podzielić album na np. 20 utworów cena może wzrosnąć do 80zł. Ile z tego dostanie Artysta? Szczególnie zagraniczny? Obawiam się, że ani grosza, ale cóż. Tak czy inaczej niestety nie jestem w stanie sfinalizować transakcji, bo mojego banku nie ma na liście możliwości wyboru bramki serwisu blue.pl

Szkoda trochę, że serwis nie wychodzi w stronę klienta oferując możliwość zapłaty zwykłym przelewem z banku z podaniem kodu autoryzacji w tytule, że nie wspomnę o nadaniu własnego wirtualnego numeru konta klientowi (jak robią to operatorzy telefonów komórkowych, przynajmniej mój tak robi, mam własny numer konta na który mogę płacić rachunki z dowolnego banku  a nawet na poczcie)

Tagged with: , , ,

„Ich bin ein Berliner”?*

Posted in refleksje, tekst by maciejewski on Marzec 26, 2009, 18:05

Przedwczoraj na oficjalnym blogu last.fm pojawiła się informacja o wprowadzeniu obowiązkowej opłaty dla słuchaczy radia. Miałaby ona wynosić 3 EUR miesięcznie i pokrywać koszty, które last.fm ponosi m. in. na płacenie wytwórniom za udostępnianie muzyki. Jestem w stanie zrozumieć tę decyzję ogólnie, w sumie można było się tego spodziewać, ja sam od jakiegoś czasu noszę się (nie mylić z obnoszeniem się!) z zamiarem wykupienia subskrypcji. Muzyka to wytwór czyjejś pracy** i jeśli stać mnie na nią (a opłaty last.fm nie są jakieś strasznie wielkie) to czuję, że powinienem za nią płacić. Zastanawia tylko zapis, że z opłat będą wyłączeni mieszkańcy USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Po pierwsze nie rozumiem dlaczego akurat te kraje, po drugie zapis ten wprowadza niepotrzebne zamieszanie – czy położenie będzie określane na podstawie namierzania adresu IP z którego łączy się osoba? A co jeśli mieszkam w Honolulu i używam brytyjskiego serwera Proxy lub mieszkam w Londynie i używam proxy z Honolulu? Poza tym o ile mnie pamięć nie myli w Unii Europejskiej jedną z podstaw działania jest równe traktowanie wszystkich krajów członkowskich. Unia Europejska ostatnio prowadząc spór o przeglądarki z samym Microsoftem udowadnia, że nie jest tylko organem urzędowym i posiada rzeczywistą władzę i możliwość nałożenia sankcji na organizacje, które chcą prowadzić interesy na jej terenie a nie stosują się do ogólnych zasad. Uważam więc, że last.fm powinno wytłumaczyć nie z decyzji o wprowadzeniu opłat ale z decyzji zróżnicowaniu reguł i kryteriach wyboru krajów wyłączonych z opłat.

* – John F. Kennedy , 1963
** – w odróżnienia od oprogramowania opensource, które również jest wytworem czyjejś pracy, ale autor nie oczekuje za nią zapłaty