Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

Quo vadis photo? #2

Posted in b&w, photo, refleksje, tekst by maciejewski on Maj 19, 2009, 00:55

Zanim zacznę chciałem podkreślić, że poniższy tekst (jak zawsze) jest tylko subiektywną opinią. Nikt nie musi się z nią zgadzać, krytyka mile widziana, ale oby konstruktywna.

Obiecałem relację z drugiej części tegorocznego Fotofestiwalu. Drugiej części t.j. Grand Prix, wystaw wybieranych przez jakieśtam jury (nie jestem dziennikarzem, nie muszę wiedzieć jakie to znane nazwiska przyznają nagrody i szczerze mówiąc – niebardzo to mnie interesuje). Wchodząc na górę byłem co najmniej podbudowany poziomem programu głównego i naprawdę żywiłem niemałe nadzieje co do nagrodzonych wystaw. Jak to jednak zwykle w życiu bywa – jak wystawisz tyłek, to cię ktoś w niego kopnie. Poziom Grand Prix FF 2009 dla mnie to w gruncie rzeczy szkoda słów. Tak – ktoś powie, że się nie znam na sztuce. Pewnie nie. Takie natomiast moje zdanie, że w tym roku ktoś na górnej półce postawił tanie wino spod lady. Nie wiem jakie były kryteria przyznawania nagród, i czy nie była to czasem ilość wypitego wspólnie alkoholu (chyba z dużą dawką metylowego, bo na wzrok zaszkodził). Mnie te zdjęcia nie tylko nie ruszyły a nawet rozczarowały. I to bardzo. Spodziewałem się czegoś więcej po imprezie kandydującej do miana najpoważniejszej imprezy foto w tym kraju. Główną nagrodę zdobyła jakaś Pani, ktoś powie, że jestem ignorantem, bo jej nazwisko to jakiśtam symbol i co to nie zrobiła wcześniej. Nie obchodzi mnie to za bardzo, bo od wystawy nagrodzonej grand prix oczekuję przede wszystkim poziomu. Jeśli zobaczę coś wartościowego, to z chęcią dowiem się więcej o autorze. Nie musi to być nawet efektowne, byle było ciekawe, w jakiś sposób odkrywcze, indywidualne etc. Tutaj w gruncie rzeczy jedna rzecz rzuciła mi się w oczy – „gudzowatyzm”. Modny jest to styl w tym roku (szczególnie po równie kiepskim WPF i to już nie tylko moje zdanie), jednak tutaj niczym odgrzewany kotlet smakuje nienajlepiej. Nie poruszyło mnie również wyróżnienie drugiej wystawy, choć w gruncie rzeczy była lepsza od głównej nagrody. Poza tym kilka innych wystaw w moim odczuciu bardziej zasługiwało na GP bardziej niż ta, która wygrała. Może za rok będzie lepiej.

Chciałem tylko dodać, że to co myślę o tegorocznym Grand Prix nie zmienia mojego stosunku do Łódź Art Center – cały czas uważam tę organizację za jedną z najlepszych rzeczy jaka mogła się przytrafić Łodzi – dzięki Krzysztofowi Candrowiczowi co roku w okolicach maja Łódź jest na ustach całego światka foto, razem z resztą ludzi LAC robią coś niebywałego (nie tylko w skali naszego skostniałego kraju). Grand Prix traktuję jako wpadkę, a może po prostu ja nie „kumam” tego wypasu :/

Tu jedno ze zdjęć z serii, która zdobyła główną nagrodę. Kto mi powie czym się różni zdjęcie kupy od zdjęcia kupy zrobionego aparatem otworkowym?
1
3

Szacunek dla wolontariuszy wieszających wystawy – naprawdę fajnie to zrobili
2

Reklamy

Quo Vadis Digital Photo?

Posted in colour, photo, refleksje by maciejewski on Maj 16, 2009, 00:14

Tydzień temu w ramach tegorocznego Fotofestiwalu miałem okazję zobaczyć łódzką Elektrociepłownię EC-1. Co tu dużo mówić – została otwarta jako atrakcja turystyczno-fotograficzna, z naciskiem na tę drugą, bo który turysta o zdrowych zmysłach mógłby chcieć to oglądać? Jedyni, których to mogło interesować to autochtoni, przesiąknięci łódzkim klimatem (żeby nie mówić smrodem) na wylot lub przyjezdni oraz byli mieszkańcy tego miasta, jak np. ja, którzy (nie wiedzieć czemu) po prostu w jakiś dziwny sposób pokochali ten klimat, tak jak kocha się kulawego psa – ułomność, która (poprzez litość chyba) przeradza się w uczucie. Co tu dużo gadać – w jakiś dziwny sposób wsiąkłem w to miasto, choć chyba mało kto zaprzeczy – jest (a co najmniej bywa) odrażające.

EC-1 ma zostać przebudowane, znajduje się w samym prawie centrum miasta, jest to niesamowicie atrakcyjna pod względem inwestycji część miasta (ameryki to ja tym stwierdzeniem nie odkryłem). Ktoś w końcu zrozumiał, że miejsce to (jak i pobliski dworzec Łódź Fabryczna) powinno się zrównać z poziomem wód gruntowych – np. przy użyciu kontrolowanej eksplozji atomowej 🙂

Wujek Gugel (google.pl) twierdzi, że może to mieć związek z Planem rewitalizacji terenów starej elektrociepłowni EC-1 w Łodzi

Wszystko fajnie, ale jedna rzecz mnie przeraziła… ilość osób z aparatami (w 99% lustrzankami cyfrowymi tzw. DSLR) która ta się pojawiła. Najbardziej na myśl przychodzą mi słynne obrazki „where’s Wally”. Po prostu mrowie, wszędzie ludzie z aparatami. Przyszło mi zmierzyć się z pytaniem – dokąd to hobby prowadzi? I odpowiedź niestety nie była (na ów moment) zbyt optymistyczna i (na głos) zastanawiałem się czy by czasem nie zmienić hobby na co mniej popularnego. Tak czy inaczej jak już byłem, to zrobiłem kilka zdjęć, choć klimat niczym nie mógł się równać z tym sprzed kilku lat, kiedy to w nie do końca legalnych okolicznościach miałem okazję zwiedzić część łódzkiej Manufaktury, która to najwyraźniej została pominięta w planach remontu. Zasadniczą różnicą był fakt, że wówczas w przeogromnym budynku nie było nikogo poza nami. Różnica w odbiorze tak ogromnej przestrzeni opiera się właśnie na poczuciu pustki i samotności. Dlatego też uważam, że wizyta w EC-1 sens miała co najwyżej średni właśnie dlatego, że było tam pełno ludzi.

Co się stało z moim pytaniem napiszę w następnym wpisie, bo tam bardziej będzie na to miejsce.

Kilka fotek ze starej Manufaktury:234
Oraz kilka z tegorocznej EC-1

imgp9853

imgp9858

imgp9881

imgp9888

imgp9891

imgp9916

imgp9918

imgp9920

imgp9923

Łódź Kaliska

Posted in colour, photo by maciejewski on Maj 1, 2009, 13:26

Stare, znalezione przy sprzątaniu dysku i czekaniu na bazę aż się zamknie i skopiuje (uff!) Nie mogłem się zdecydować który kadr wybrać, to daję oba. Chyba jednak pionowy, ale nie wiem, może ktoś mi powie.

hdr1

hdr2

Pentax@Łódź – spotkanie

Posted in colour, photo by maciejewski on Luty 11, 2009, 21:51

Kilka fotek z łódzkiego spotkania użytkowników forum pentax.org.pl. Oczywiście mnie na żadnej z nich nie ma 😛
Z marudzenia, to o ile z jasnością i kontrastem sobie poradziłem, to fotki obrabiane w domu na CRT w pracy na LCD wydają się przeostrzone a z tym już raczej trudno coś zrobić. Użytkowników monitorów LCD prosiłbym w komentarzach wpisać – czy zdjęcia, szczególnie pierwsze dwa, nie wydają Wam się nienaturalnie wyostrzone?

Tagged with: , , , ,

Yeasayer – 2080

Posted in colour, photo by maciejewski on Luty 7, 2009, 12:09

Vodpod videos no longer available.

more about „Yeasayer – 2080„, posted with vodpod

It’s a New Year,
I’m glad to be here
It’s a fresh spring,
So let’s sing.
In 2080
I’ll surely be dead
So don’t look ahead,
Never look ahead

Yeah Yeah we can all grab at the chance and be handsome farmers,
Yeah you can have twenty one sons and be blood when they marry my daughters,
And the pain that we left at the station will stay in a jar behind us.
We can pickle the pain into blue ribbon winners at county contests.









Szuflandii ciąg dalszy, ten budynek jest już remontowany, ma tam być trzygwiazdkowy hotel 🙂
Łódź, Manufaktura (zamknięta część), maj 2006
szufl
szufl3
szufl2

nie ma mnie

Posted in photo by maciejewski on Luty 1, 2009, 13:22

Ostatnio nie piszę nic ani nie robię zdjęć, gdyż tak wyszło, że mam trochę przerwy. Z noworocznych refleksji wyszło mi, że jeszcze nigdy w życiu (no może od czasu gdy nauczyłem się czytać) nie zdarzyło mi się przeczytać w ciągu roku tak mało jak w ubiegłym. Wstyd mi za siebie strasznie, więc od jakiegoś tygodnia wróciłem do książki, którą to zacząłem czytać jakoś rok temu i utknąłem wówczas przed połową.

Tym samym chciałbym zapoczątkować nową kategorię „Szuflandia”. Pozwolę sobie zaprezentować trochę zdjęć z czasów przedblogowych. Choćby ze względu na to, że to zdjęcia jeszcze analogowe. Do analogowych zdjęć planuję też powrócić choć na chwilę, w związku z odpowiedzią organizatora koncertu The Cinematic Orchestra (patrz jeden post w dół) – na koncert można wnosić jedynie lustrzanki analogowe, o cyfrze można zapomnieć :/

Maj2005 (jak ten czas leci), Łódź