Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

Throwing stones at gods

Posted in refleksje, tekst by maciejewski on Listopad 16, 2010, 22:00

Najwyższa góra świata jest od kilkunastu lat miejscem niezliczonych wypraw, już nie tylko himalaistów, ale także coraz liczniejszych komercyjnych wycieczek. Niektórzy mówią wręcz o kolejkach, jakie tworzą się w drodze na szczyt. Nie dziwi zatem pojawienie się wielu udogodnień w bazach położonych na kolejnych etapach wejścia na najwyższą górę świata. Jednym z nich jest hotspot WiFi, dostępny w ostatniej bazie przed drogą prowadzącą na szczyt. W sumie utworzono jeszcze sześć dodatkowych hotspotów. To spore ułatwienie dla wspinaczy, którzy do tej pory mogli korzystać z dość kłopotliwych (duże, ciężkie i wymagające sporej ilości energii) telefonów satelitarnych. Od teraz można będzie dokonać wpisu na Twitterze albo Facebooku tuż przed ostatecznym atakiem na szczyt.

-Hotspot WiFi na Mount Evereście

Teraz tylko czekać jak ktoś otworzy tam budkę z hamburgerami albo MCDonald’s. Kiedyś każdy zwiedzający Wielki Kanion chciał wrzucić kamieć żeby zobaczyć jak długo leci. Teraz jest to absolutnie zakazane. Dlaczego? Bo przy tej ilości zwiedzających zasypaliby go w kilka lat. Czemu tak jest, że wszystko co najpiękniejsze chcemy na siłę  zadeptać i zasypać śmieciami? Ostatni raz na Kasprowym Wierchu byłem kilka lat temu, w schronisku nie dało się dopchać do baru kupić herbaty, bo tłum ludzi przyjeżdża kolejką w klapkach z dziećmi zjeść pizzę i napić się piwa. Żeby wejść na szczyt Giewontu trzeba odstać swoje w kolejce. Obiecałem sobie, że to był ostatni raz kiedy tam poszedłem.

Reklamy
Tagged with: , ,

Gorce 2009, c.d. #4

Posted in colour, photo by maciejewski on Czerwiec 28, 2009, 21:46

W Gorcach lubię też tę wszechobecną panoramę Tatr w oddali 🙂
imgp0480a

imgp0596

Tagged with: , , ,

Gorce 2009, c.d. #3

Posted in colour, photo by maciejewski on Czerwiec 23, 2009, 23:28

Pod słońce znów, strasznie dziwne się robią zdjęcia jak słońce się umieści w kadrze, w sensie, że rozłażą się dziwne kolory po kadrze, to chyba soczewka rozszczepia światło na składowe, być może przy takim kącie powłoki SMC dokładają coś od siebie. Mam ostatnio jazdę na takie udziwnieniaimgp0464

Tagged with: , , ,

Gorce 2009, c.d. #2

Posted in colour, photo by maciejewski on Czerwiec 23, 2009, 00:49

Kolejne, na raty, bo czasu mało (ale kończę wreszcie książkę czytać). Nie wiedziałem które wybrać, to skleiłem dwa w jedno.
imgp0336

Tagged with: , , ,

Gorce 2009, c.d.

Posted in colour, photo by maciejewski on Czerwiec 19, 2009, 02:10

Na raty będzie musiało być niestety, przykro mi, ale z czasem kiepsko. BTW. przegapiłem wpis numer 100, trzeba będzie poczekać z fetą do #200.
Widok z Czarnej Góry, naprawdę cudownie to wygląda w trzech wymiarach, tu niestety trzeci musicie mi uwierzyć na słowo :/ Chyba nie muszę mówić co widać w tle 🙂redi_pano

Tagged with: , , ,

Gorce 2009

Posted in colour, photo by maciejewski on Czerwiec 16, 2009, 19:33

W sumie do prawie ostatniej chwili nie wiedziałem, czy uda mi się załatwić wszystko, żeby móc jechać, potem miałem trochę problemów z PKSami (zresztą nie tylko ja, bo ludzie z którymi jechałem mieli wątpliwą przyjemność nocowania na łódzkim dworcu PKS, acz u mnie to była głównie ) ale na raty udało się dojechać. Na razie zdjęcia leżą na dysku, w wolnej chwili przygotuję jakąś relację, na razie jedna jaskółka, szczątkowa obróbka. Trochę ciężko było utrafić w kropelki jak się nie ma ani autofocus’a ani liveview, ale jak widać to nie aparat robi zdjęcie tylko głowa i ręka.
imgp0366

Tagged with: , , ,

kółko wzajemnej adoracji

Posted in linki, tekst by maciejewski on Marzec 28, 2009, 11:46

Zostałem ostatnio polecony, tzn. mój blog został polecony. Polecającym jest kolega ze studiów, z którym to czasem mam kontakt, acz najczęściej odbywa się to na zasadzie, że jeszcze inny kolega (z którym to tym innym kolegą widuję się znacznie częściej) opowiada: „Kuba to, Kuba tamto…”. A Kuba to dużo…, tzn. Kuba robi sporo ciekawych rzeczy, o których to właśnie można poczytać na jego blogu. Podróże bliższe i dalsze, szczyty niższe i wyższe, nawigacja, radio (krótkofalarstwo) itp.
Szczególnie godne zainteresowania są kierunki podróży: Węgry, Chorwacja, Słowenia, Mołdawia oraz tamtejsze góry i szczyty – czyli miejsca zazwyczaj zupełnie nam nieznane. Ta idea podoba mi się nie tylko dlatego, że jest jakoby zbieżna z moim „gustem” (choć niestety na razie moje dokonania w tej kwestii są – nie ukrywając – prawie żadne), ale również dlatego, że tworzy swego rodzaju alternatywę wobec dość powszechnego przekonania, że jak góry to Tatry: Zakopane, Kasprowy, Rysy, Alpy: Mont Blanc, Himalaje: Nepal, Mount Everest itp. Unikanie wszelkiego rodzaju „mainstream’ów” (tu ograniczania się do kilku znanych miejsc i szczytów) jest jak najbardziej godne polecenia i naśladowania.
Dlatego też zapraszam wszystkich na nowy blog Kuby Milczarka: LINK oraz zachęcam do subskrybowania kanału RSS

zimowe wakacje

Posted in colour, photo by maciejewski on Styczeń 13, 2009, 03:21

Byłem wczoraj na spacerze, wieczorem, przemiły mrozik na -2* to dobra temperatura dla spacerów. Zahaczyłem o koncert WOŚP oraz światełko do nieba. Całkiem miły klimat, przypomniał mi się wyjazd w góry, o którym to miałem napisać po powrocie, ale jakoś przez cały tydzień nie było czasu. Tzn. czasu trochę miałem, ale zeszło mi na posegregowaniu fotek i przygotowaniu kilku na blog. Przyznam się szczerze, że nie przyłożyłem się do tego zbytnio, gdyż w ogóle minęły czasy, gdy godzinami „pucowałem” jedną fotę, żeby wyglądała super. Teraz większość roboty przepuszczam przez automat. Staram się obróbkę upodobnić trochę do procesu wywoływania kliszy, nie poprawiam za wiele poza ogólną korekcją tzw. płaską, czyli jakieś tam kolory, światła/cienie, jasność/kontrast etc. Jak zdjęcie ma być coś warte, to będzie tak czy inaczej.

Co do wyjazdu, to dużo by opowiadać. Jedno wiem, potrzeba mi było tego jak nie wiem co i naprawdę świetnie było. Chciałbym z tego miejsca pozdrowić moich gospodarzy (R. M. W oraz gościnnie K.) i podziękować im za wszystko.

Fotki mało „artystyczne” (cokolwiek by to miało znaczyć), ot – z wakacji. Poza tym w najważniejszych momentach po prostu nie miałem ze sobą aparatu. Po części nie chciałem rozbić na stoku, po części po prostu wolałem się wyluzować niż biegać i focić co się da, po części nie wszędzie się da albo nie zawsze jest sens (sauna). Może jak będę lepiej jeździł, to zacznę zabierać na stok, narazie wolałem nie.

Tyle miałem różnych koncepcji na to co w tym poście napiszę, a teraz pustka w głowie. Chyba pora zacząć używać dyktafonu w telefonie jak się ma jakiś pomysł. Wiem tylko, że pomimo iż dopiero co wróciłem z gór już czekam żeby znów tam jechać.

Zdjęcia dla odmiany w nieco innej kolorystyce, tak bardziej analogowo.

Rzeczy, bez których niestety niebardzo da się jechać gdziekolwiek. Trochę się tego nazbierało.
imgp70051

Taki oto przemiły widok powitał nas na miejscu (szczególnie, że u nas śniegu raczej nie było)

Następnego dnia było jeszcze ładniej

Kolejne smakowite widoczki w drodze na stok

imgp7084

I jeszcze raz, u mnie w mieście takich nie ma

imgp7092

Panoramka

imgp7099

Tutaj tzw. Zła Nowotarska Chmura 🙂 Ile razy bym tamtędy nie jechał, zawsze tam tak jest

imgp7100

Wewnątrz chmury – wyrazy współczucia dla mieszkańców okolicy

imgp7108

Kto pamięta tego kotka? Jakiś czas temu był bohaterem jednego wpisu na tym blogu. Jak widać trochę urósł 🙂

imgp7125
imgp7245
imgp7256

Na sylwestra był prawdziwy kulig!

imgp7307

Oraz oscypki z grilla i wiele innych atrakcji 😀

imgp7307

imgp7356

W drodze na Słowację przydaje się nawigacja GPS

imgp7398

A to już Tatry od południa

imgp7399

Strasznie rozmazane tam mają drzewa 😛

imgp7413

Wkrótce potem zaczęło strasznie mocno sypać śniegiem, ale co tam – jedną oponę mieliśmy zimową, to jakoś daliśmy radę!

imgp7418
imgp7420
imgp7421
imgp7423

Tagged with: , , , , ,

post ewidentnie NIE o kotach :)

Posted in colour, photo by maciejewski on Październik 21, 2008, 23:20

Byłem niedawno w górach, tak sprawdzić, czy jeszcze stoją. Nie zdziwicie się pewnie, jak Wam powiem, że nigdzie się nie przeniosły. Jeśli by mi jednak ktoś nie wierzył – załączam dowód. Góry jak zawsze są super. Śnieg miejscami cały czas leży, choć mokry strasznie, ale się trzyma. Już się nie mogę doczekać gdy znów tam pojadę. Pewnie dopiero w grudniu, acz szybko zleci.

Uprzedzając pytania, typu którego (gramatyka celowo niebardziejsza) się czasami pojawiają – to nie jest ani magiczny obiektyw ani czarodziejski program. Jeśli ktoś ma kasę na coś, co takie rzeczy samo robi albo znalazł gdzieś w necie program, który sam to robi, to gratulacje. Mnie to po prostu kosztowało trochę pracy, doświadczenia i czasu spędzonego za aparatem i przed kompem (więcej tego drugiego, ale pierwsze ważniejsze i na pewno przyjemniejsze). Chciałem z tego miejsca podziękować gospodarzom wyjazdu, którzy po raz kolejny poświęcali nam swój czas i trochę zdrowia 🙂 Dzięki Wam moje życie jest znacznie przyjemniejsze – te wyjazdy w góry są od któregoś roku najlepszą ucieczką od pracy i szarości tego miasta (patrz dwa posty niżej). Paradoksalnie łatwiej się uzewnętrzniać publicznie niż bezpośrednio.

Wracając do spraw technicznych, to oczywiście ręcznie się poskładać tego za bardzo nie da, albo byłoby to strasznie pracochłonne (obrazki składają się z od 3 do 32 zdjęć), acz program sam tego nie robi – prawda leży po środku. Podziękowania dla twórców programu – http://hugin.sourceforge.net

Tagged with: , , , ,