Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

Kwiatki z manuali #8

Posted in tekst by maciejewski on Styczeń 12, 2011, 22:00

Znów „podkradzione” z roflcopter’a, ale nie mogłem się powstrzymać.

man cp
(…)
OPCJE
(…)
–sparse=kiedy
Określa sposób tworzenia „rzadkich” plików. Plik „rzadki” („sparse file”) zawiera „dziury”-sekwencje zerowych bajtów, które nie zajmują żadnych fizycznych bloków na dysku; systemowa funkcja odczytu (read) czyta je jako zera. Oszczędza to znacząco miejsce na dysku jak i powiększa prędkość, gdyż wiele plików binarnych zawiera wiele kolejnych bajtów zerowych. Domyślnie cp wykrywa dziury w pliku źródłowym przy pomocy zgrubnych metod heurystycznych i tworzy odpowiedni plik wynikowy również jako rzadki. Argument kiedy opcji –sparse może mieć jedną z następujących wartości:
(…)
never Nigdy nie tworzy rzadkich plików wynikowych. Daj nam znać jeśli znajdziesz zastosowanie dla tej opcji.

Reklamy

Ubuntu Countdown

Posted in tekst by maciejewski on Kwiecień 17, 2010, 12:19

Złośliwi twierdzą (jak już kiedyś pisałem), że nazwa Ubuntu w którymś z języków Afrykańskich plemion znaczy tyle co „nie działa mi Debian”. Dla mnie nazwa ta znaczy „to ma po prostu działać” i działa. Po przebojach związanych z poprzednią aktualizacją tym razem bardzo sceptycznie podszedłem do nowego wydania (obecnie jeszcze w wersji beta). Jak się krótko potem okazało moje obawy były zupełnie bezpodstawne. System działa tak jak powinien – nawet z płyty cd odpala się zgrabnie i szybko. Na dzień dobry działa wifi, dźwięk oraz laptopowe umilacze pracy. Flash player instaluje się bardzo ładnie i to wprost ze strony Adobe.com – miło z ich strony, że wykonali taki ukłon w stronę systemów spod znaku wesołego nielota – strona sama wykrywa system operacyjny i proponuje odpowiednią wersję programu a przeglądarkowy APT pozwala sprowadzić całą instalację do bodajże trzech kliknięć „OK”.

Tuż po instalacji (a nawet bez niej w przypadku uruchomienia z płyty) mamy do dyspozycji pełnoprawny system operacyjny – przeglądarka internetowa, komunikator, klient poczty i pakiet do odtwarzania multimediów. Dodajmy do tego pakiet biurowym programy do obróbki obrazów, nagrywania płyt i już wiem, że niewiele będę musiał instalować a instalacja dzięki świetnemu systemowi repozytoriów i nowemu panelowi z oprogramowaniem sprowadza się do wejścia w odpowiednią kategorię i wybrania typu aplikacji, nie trzeba nawet znać jej nazwy ani tym bardziej lokalizacji pliku instalacyjnego, to system będzie wiedział za nas. Coś jak Apple’owy Appstore, tylko za darmo 🙂

W nowym wydaniu spotkamy więcej zmian niż zazwyczaj, niby to tylko 6 miesięcy a bardzo wiele się zmieniło. Jedyne do czego można się przyczepić, to może zbyt bliski różowemu nowy motyw graficzny, ale kobietom pewnie się spodoba, a mężczyźni i tak nie zwracają uwagi na kolory (chyba, że jest to kolor etykietki na butelce piwa).

Jak już wspominałem, nowe livecd jest jeszcze szybsze i łatwiejsze w obsłudze (wkładasz płytę i uruchamiasz komputer), zachęcam do ściągnięcia instalacji, odpalenie z płyty nie powoduje żadnych zmian na komputerze, więc nie trzeba się niczego obawiać. Oficjalne wydanie za 12 dni.

a niech się śmieją

Posted in Bez kategorii by maciejewski on Luty 5, 2010, 01:14

First they ignore you. Then they laugh at you. Then they fight you. Then you win

-Mohandas Karamchand Gandhi

źródło: webmaster.de




Portal Webmaster.de przeprowadził ciekawe porównanie. Na podstawie analizy dostępnych czcionek na komputerach miliona osób odwiedzających różne strony internetowe (o ile się nie mylę przeglądarka internetowa ma możliwość sprawdzenia dostępności czcionki, żeby w razie czego mogła zamienić niedostępną czcionkę na podobną dostępną) sprawdzono jakie pakiety biurowe są na nich zainstalowane. Powyższy wykres pokazuje 21.5% dla pakietu OpenOffice.org. To zaskakujący wynik, szczególnie, że Ooo (OpenOffice.org) wciąż jest marginalizowany, choć funkcjonalnością bardzo się zbliżył do dominującego MSOffice a w pewnych aspektach nawet go przerasta (np. obsługa CSV!)

Ooo jak wszystko ma swoje wady, największą jest długi czas uruchamiania się, to fakt, ale niestety … Java :/ ja osobiście wolę poczekać tych kilkanaście sekund niż płacić 800zł (tylko OEM) czy 2000zł (Box), ale w Polsce niestety to kiepski argument, bo każdy sobie ściągnie najnowszy MS Office z internetu „za darmo”.

Sytuacja natomiast jest o tyle optymistyczna, że jest to kolejny przykład na skuteczność walki Dawida z Goliatem i „glinianość nóg” monopolu Microsoft na wszystko. Jeszcze nie tak dawno marginalizowane były udziały Firefox’a czy Google. Linux uznawany jest za zjawisko skrajnie mało istotne pomimo przewagi na rynku serwerów i routerów. Rzec można, że dzieje się lepiej niż gorzej.

źródło: http://www.webmasterpro.de/portal/news/2010/01/25/verbreitung-von-office-programmen-openoffice-ueber-21.html

Znowu nudy o Linuksie

Posted in refleksje, tekst by maciejewski on Styczeń 26, 2010, 21:30

Wciąż mnie zaskakuje jak małą wiedzę mają ludzie o tym systemie oraz jak przekłamana i mitologiczna jest ta część wiedzy, którą w ogóle posiadają. Nie będę się tutaj produkował na temat czarnych ekranów z białymi literkami, pozwolę sobie natomiast napisać o kilku nowościach, których ogólnie dość dużo ostatnio. Przede wszystkim dzisiaj pojawił się Firefox 3.6 który ponoć ma być krokiem milowym w przenoszeniu internetu na HTML5, celem uniezależnienia tegoż m.in. od Flash Player’a, który moim zdaniem jest największą bolączką Linuksa, w ogóle Adobe omija Pingwina szerokim łukiem, dobrze,że mamy otwartoźródłowe, całkiem niezłe zresztą, programy bo o ile Adobe wypuściło Reader’a pod Linuksa, to nigdy nie udało mi się go zainstalować.z

Firefox 3.6 z jednej strony daje możliwość korzystania z multimediów w HTML5 ale jednocześnie ogranicza go do formatów OGG/Theora tym samym uniemożliwiając korzystanie z testowych odtwarzaczy Youtube czy Vimeo. Robi tak z powodu opłat licencyjnych i nie chodzi tu wcale o brak pieniędzy ale o ideę wolności. Mozilla twardo trzyma się stanowiska, że albo kodeki H.264 zostaną uwolnione od prawa patentowego albo Firefox nie będzie pozwalał na ich odtwarzanie. Swoją drogą kompresja OGG/Theora też też daje świetne rezultaty, ale ponoć nie jest tak rozbudowana. Jeśli chodzi o Linuksa, to na razie można korzystać z Google Chrome (Google zapłaciło za kodek)

Jeśli chodzi o Linuksa ogólnie, to powinno się podpisywać dystrybucje „Teraz albo nigdy”. Moim zdaniem obecnie rozwój systemu postępuje szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Z jednej strony przybywa entuzjastów, z drugiej strony wciąż słyszy się marudzenie, że np.  nowy Skype o ile pojawił się z tymi samymi funkcjami pod Linuksa to w wersji beta to moim zdaniem jest to raczej dobra wiadomość  – w chwili obecnej ilość użytkowników jest jeszcze stosunkowo niewielka (względem ilości użytkowników Windows) więc okres na sprawdzenie i zgłoszenie ew. błędów musi być analogicznie dłuższy. Drugim hasłem dla Linuksa powinno być „Jeszcze nie wiesz, że go pragniesz” dlaczego?

Oprócz Windows7 w świecie systemów operacyjnych w ostatnim roku głównie przewijają się dwa słowa kluczowe – Android oraz GoogleOS. Mało kto wie, że oba bazują na Linuksie 🙂 sekretem ich skuteczności jest skalowalność dzięki której jądro sprawdza się zarówno na telefonie komórkowym jak i na największych komputerach świata (obsługuje np. słynny akcelerator LHC).  Android to obecnie najbardziej obiecująca technologia na telefony komórkowe, w Polsce może mało popularna ale na zachodzie sprzedane egzemplarze liczy się w milionach a GoogleOS to zapowiadana rewolucja w świecie systemów operacyjnych. Patrząc na sukces Gmail’a, który nota bene dopiero niedawno wyszedł z fazy beta, wierzę że zapowiedzi Google mają szansę się ziścić. Btw. mało kto wie też, że obecnie spora część (skłaniałbym się w kierunku określenia „większość” ale nie posiadam odpowiednich danych) sprzedawanych routerów WIFI ma na pokładzie modyfikowane Linuksy a np. Linuks ukryty w gitarze potrafi grać jak z nut:

Rusza się też rynek gier, kilka mniej znaczących tytułów oraz jeden hit:

Bardzo szybko wydłuża się też lista gier i programów dostępnych przez środowisko Wine – liczone w tysiącach, to naprawdę działa!

Interesuję się też środowiskiem MONO czyli otwartoźródłową implementacją Microsoft’owego frameworka .Net – tutaj też robi się bardzo ciekawie, choć kompilator VB idealny nie jest (kuleje polimorfizm i obsługa wątków), w przypadku tego pierwszego wina po części leży po mojej stronie, to drugie nie działa jeszcze, ale tak naprawdę o ile pomaga to konieczne nie jest. Na pewno utrzymując to tempo rozwoju wkrótce będzie naprawdę dobrze (mimo wielu bardzo ostrych sprzeciwów ludzi ze środowiska, którzy uważają, że MONO to próba przejęcia władzy nad Linuksem poprzez przemycenie doń kodu z Windows i zarażenie licencją, w co osobiście nie wierzę).

Na pewno bardzo dobrze się zrobiło (nie, nie stało się, bo dzieje się samo a zrobić trzeba) jeśli chodzi o sterowniki urządzeń. Jeśli posiada się w miarę nowy sprzęt (a nie np. jak ja jakieś orientalne przedpotopowe karty dźwiękowe) to coraz częściej konfiguracja sprzętu sprowadza się do nic nie robienia. Zakupiłem ostatnio kamerkę internetową, pierwsze było przerażenie, że po podpięciu do portu nic się nie stało. Po prostu działa. I tego od systemu oczekuję.

bez komentarza…

Posted in Bez kategorii by maciejewski on Styczeń 21, 2010, 00:25

Słów mi brak 🙂

Tagged with: ,

Musisz to zobaczyć…

Posted in tekst by maciejewski on Maj 26, 2009, 00:15

… bo przyda się nie tylko jest jest się maniakiem Flickr’a, gdyż ma jeszcze kilka innych zastosowań. Nadaje się np. do przeglądu aktualnych wydarzeń i zdjęć oraz filmików z nimi związanych, jeśli wolisz taki rodzaj akceleracji informacji (od słuchania głupot we wiadomościach i innych faktach). Na pewno warto wspomnieć o opcji filtrowania materiałów wedle kryteriów tematycznych. Mowa o Cooliris. Cooliris to rozszerzenie (plugin) do Firefoksa dający nieco inny sposób przeglądania sieci. Bardzo podobny efekt pojawił się w linuksowym menadżerze okien Compiz’ie a ogólnie wywodzi się gdzieś z Apple’a (makowcy lubią takie świecące szajny-buttons-glow bajery). O ile sama idea wyglądu nie jest niczym nowym to zastosowanie jej do przeglądania sieci jest nowa. Przede wszystkim świetnie nadaje się – jak już wspominałem – do przeglądania Flickr’a Nie trzeba przerzucać stron, po prostu suniemy sobie wzdłuż ściany zoomując co ciekawsze zdjęcia. Jest też moduł przeglądania aktualności, zdjęcia i wideo, takie tam, najlepiej zobaczyć samemu.

O ile sama aplikacja nie jest jakąś nowością (nazywam to aplikacją, gdyż w zasadzie jest samodzielnym tworem, który w gruncie rzeczy mógłby działać niezależnie) to piszę o niej, gdyż niedawno dorobiła się linuksowej wersji (nareszcie). Działa tak samo dobrze i wydajnie jak pod Windows (gdyż angażuje zupełnie ignorowaną do tej pory – poza grami – moc karty graficznej).
Instalacja jest dziecinnie prosta i szybka, a cała aplikacja ma tak banalnie prostą obsługę, że poradziłby sobie z nią średniorozgarnięty (tak, wiem, pisze się osobno, ale czasem lubię inaczej) szympans.

Co tu dużo gadać, po prostu zapraszam do sprawdzenia, naprawdę fajna rzecz. Poza tym im więcej ludzi będzie pobierać i instalować tym większa szansa, że wkrótce będą obsługiwane kolejne serwisy (może i wordpress).

zrzutekranu

Kwiatki z manuali #4

Posted in Bez kategorii by maciejewski on Kwiecień 8, 2009, 11:39

W sumie, to kontynuacja poprzedniego wpisu:

The pizza, which should be getting delivered right about now, will be that much more enjoyable with the clear conscience and peace of mind that comes with knowing that your data is secure.

Kwiatki z manuali #3

Posted in Bez kategorii by maciejewski on Kwiecień 3, 2009, 09:18

Kolejny fragment dokumentacji systemu do backup’owania. „The 15-Minute Backup Solution” Zmanda (znana dawniej jako Amanda)

Also note that this article assumes a fresh install of Amanda. If you have an existing Amanda installation, additional steps are needed to ensure the proper upgrade to the latest Amanda release, (2.5.1p2 and later).

TIP: You can copy and paste all of the examples here, making appropriate modifications for your environment.

Order Pizza

Call your favorite pizza delivery place, set your stopwatch and…

Install and Configure the Amanda Backup Server

1. Log in as root on Quartz, the Red Hat Enterprise Linux 4 server.

Kwiatki z manuali c.d.

Posted in tekst by maciejewski on Marzec 31, 2009, 12:17

W nawiązaniu do postu sprzed kilku dni – aktualizacja. Kolejna porcja poczucia humoru autorów dokumentacji systemów informatycznych 🙂

These settings make it easier to access machines on your local network – you can access them by name, and if you are running Windoze you will not suffer at the vagiaries of WINS.

Kwiatki z manuali

Posted in tekst by maciejewski on Marzec 26, 2009, 13:33

Linuksiarze mają poczucie humoru, nie wiem skąd się wziął mit, że to nudni kolesie w niemodnych ciuchach. Dziś natrafiłem na fajny fragment w poradniku LDAP:

1.4 My Reasons for Writing This

Someone needed to. This LDAP is great, very confusing and I can’t find a good book on it at the local Barns & Nobel.

Also, if I don’t write it down, I forget. The last time I updated this howto it was because I needed to setup another LDAP and I was having trouble, as usual. While I was digging through the OpenLsap.org web site I came across a HOWTO and noticed my name.? I woundered how the website know it was me doing the search. It didn’t. The link I found took me to my own website. I had not remembered I had written this.

Wpis z man page do xorg.conf (oficjalna instrukcja!) stał się już legendarny:

Videoadaptor Section
Nobody wants to say how this works. Maybe nobody knows …

Nie pamiętam, czy już się tu nie pojawiło – Linus Torvalds VS Chuck Norris