Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

Spaghetti colorovoccio

Posted in colour, kulinaria, photo by maciejewski on Marzec 29, 2010, 21:46

Wiosna się już zaczęła astronomicznie i kalendarzowo, ale coś ciężko jej zawitać w nasze strony,  może trzeba jej trochę pomóc. Do zaklinania wiosny potrzebne będzie zielone pesto, suszone pomidory, pomidory z puszki (świeże jak będą latem, też się nimi zajmiemy), pietruszka i szczypiorek. Z przypraw papryka (ostra lub słodka, jak kto woli). Zioła prowansalskie, lub poszczególne osobno (bazylia, oregano…). Broń boże weget i innych sztucznych dosmakowywaczy o smaku benzoesanu sodu – sos sojowy i ocet winny dopełnią smaku.
Wstawiamy wodę na makaron i zajmujemy się sosem. Pomidory suszone podsmażamy dosłownie sekundkę (mogą być z cebulą, papryką, czymkolwiek innym, w sumie ten przepis nie ma żadnych reguł), dodajemy czosnek, pomidory z puszki, trochę kefiru lub śmietany. Gotowania makaronu nie będę opisywał, nakładamy makaron, pesto, sos, posypujemy parmezanem.
Kluczem do sukcesu wiosennych guseł będzie posypanie wszystkiego nieprzyzwoicie dużą ilością świeżej pietruszki i szczypiorku. Do bólu, kamikadze boski wiatr nie ma zmiłuj (i do sosu i na wierzch). I trzymamy kciuki za pogodę jutro, ja już rowerem nareszcie jeżdżę.
PS. nie pamiętam już kiedy ostatni raz gotowałem mięso, rly, jakoś w ogóle nie mam ochoty choć nie mam żadnych zapędów vege.

Tagged with: , , ,

Spahetti negativegetariano

Posted in colour, kulinaria, photo, tekst by maciejewski on Styczeń 14, 2010, 18:00

Posiekać i podsmażyć cebulę, ja lubię aż tak mocniej, żeby się brzegi zrobiły prawie czarne ale nie spalone(!) , w osobnym naczyniu na małym ogniu doprowadzić śmietanę (18%) i żółty ser (najlepiej jakiś miękki, łatwiej się topi) do jednolitej konsystencji. Doprawić – ja preferuję trochę soli, ocet winny, zioła prowansalskie (latem pietruszka), pieprz i sos sojowy, broń boże jakichś veget. Nie bać się jeśli sos będzie rzadki, zgęstnieje. Równocześnie zagotować makaron gryczany (lub szpinakowy) al dente – lepiej w stronę twardszego niż rozgotować, a rozgotowuje się bardzo szybko, bo w ogóle krótko się gotuje. Sosem z garnka zalać cebulę, wymieszać i dodać drobno siekane suszone pomidory (można z cebulą usmażyć czerwoną paprykę). Nałożyć jak na zdjęciu – fajnie udekorować nico np. świeżą bazylią/peitruszką, czerwoną mieloną papryką/kurkumą. Zapomniałem przed zrobieniem zdjęć posypać parmezanem. Ot, robi się szalenie szybko a ładne, smaczne i zdrowe.


Brukselki i konstantynopolitaneczki

Posted in colour, kulinaria, photo, refleksje by maciejewski on Styczeń 6, 2010, 04:30

Spotkałem dzisiaj w sklepie ładne brukselki, w sam raz na kremową zupę (taką z pomidorami, grzankami i ziołami). Tak sobie pomyślałem, czy mieszkańcy Brukseli (tej w Belgii) to bruksel i brukselka czy może brukselanin i brukselanka?

Tagged with: , , ,

Szef kuchni poleca: klopsiki z dorsza

Posted in kulinaria, photo by maciejewski on Kwiecień 21, 2009, 22:15

Co najlepiej zrobić jak po całym tygodniu pracy ma się wolny wieczór? Oczywiście, ugotować coś. Niestety ostatnimi czasy coraz rzadziej mi się to zdarza, ale staram się mobilizować. Czas w kuchni umilam dobrą muzyką i piwem 🙂
Zdjęcia brzydkie, ale mam ciemno w kuchni i wszystko takie „sine” wygląda a naprawdę nie miałem czasu na szukanie lepszego oświetlenia.

imgp9045

Klopsiki z dorsza, co potrzeba: Dorsz (albo inna ryba), bułka, mąka, cebula, cukinia (bakłażan, albo jakieś inne warzywa tego typu), limonka lub cytryna, pomidory świeże albo dobry przecier, ale nie taki ze słoiczka polski, bo to niebardzo pomidorami smakuje, tylko prawdziwy przecier z pomidorów, ja kupuję w kartonikach jakieś importowane. Różnica kolosalna.

imgp9069
Bułkę namaczamy, i ugniatamy razem z rybą na względnie jednolitą masę – można rękoma, ale chyba lepiej tłuczkiem, z sokiem z cytryny/limonki smak żywszy. Jak za mokre wyjdzie można dodać bułki tartej, formujemy nieduże kulki, obtaczamy w mące (dostałem torebkę mąki żytniej od Babci – jest świetna, obawiam się że nie da się dostać w sklepie, przynajmniej u nas nie ma) smażymy dość krótko. U nas dodajemy przesadnie dużo pietruszki i innych ziół, taka fanaberia.

imgp9074

Cebulę (fajnie dodać trochę świeżego czosnku) szklimy, dodajemy pokrojoną w plastry cukinię – ja obrałem ze skórki, ale chyba lepiej ze skórką i grubsze plasterki. Do tego pomidory, przyprawy(sos sojowy, zioła, trochę soku z limonki/cytryny, ocet winny). Proste i nie wymagające. Jeśli się nie przesoli ani nie przypali, to nie może się nie udać.

imgp9079imgp9084

To ostatnie zdjęcie zupełnie mi się nie udało, to naprawdę ładnie wyglądało i było smaczne, po prostu spieszyło mi się, żeby zjeść i niebardzo się skupiłem na foceniu :/

Tagged with: , , ,

maki sushi

Posted in colour, kulinaria, photo by maciejewski on Październik 5, 2008, 05:02

Wszystko miało miejsce dobry miesiąc temu, ale z racji braku czasu relacja pojawia się dopiero teraz. Jakiś czas temu znalazłem w sklepie prasowane algi i postanowiłem zebrać resztę składników i zrobić maki sushi. Na początek kilka słów wstępu o kulturze sushi.

Vodpod videos no longer available.

more about "sushi", posted with vodpod

Przepis można łatwo znaleźć w necie, z racji dość późnej godziny nie będę się rozpisywał, zdjęcia za to pokażę. Powiem tylko, że zabawa przednia, smak świetny, klimat wieczoru niepowtarzalny. Polecam!
PS. Wasabi naprawdę wyciska łzy z oczu.

torcik

Ok, jest piąta rano, skończyłem szykować zdjęcia i pisać posta, już wkrótce relacja z konsumowania (bo podczas szykowania 1. naprawdę nie było czasu bo ciasto by osiadło, 2. miałem upaćkane ręce) ciasta malinowego, w kolejce jeszcze fotorelacja z festiwalu w Ostródzie i ostatniej wizyty w górach – tak liczę, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy, to chyba z 5 razy już byłem, teraz tylko czekam na śnieg i znów uciekam – dobrze jest mieć tam przyjaciół, u których można się zatrzymać – sweet.

Dobranoc czy dzień dobry?