Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

„Amerykańscy naukowcy” czyli „Czy dinozaury nosiły kalesony?”

Posted in refleksje, tekst by maciejewski on Listopad 11, 2010, 22:00

Rozbawiły mnie dziś wpisy Interii i Idg. Pewnie wkrótce kolejne serwisy będą podchwytywały temat i zgodnie z wszechobecną metodą głuchego telefonu pisać coraz większe bzdury. Ostatnimi czasy na portalach często widać fale debilnych artykułów, zaczynających się od niedokładnego (lub błędnego tłumaczenia), nieprawdziwego źródła lub żartu. Następnie tabuny pseudo-dziennikarzy podkradają sobie „njusa” za każdym razem dodając na szybko trochę dramatyzmu i/lub niezweryfikowanych wiadomości z Wikipedii. Skutkiem tego co jakiś czas przez internet przetaczają się buraki o tym ile to Google zużywa prądu na jedno wyszukiwanie (sprostowane przez autora raportu na który się powoływano, okazało się bzdurną interpretacją) czy błędnie opublikowana wiadomość o rzekomej śmierci Steve’a Jobs’a, która spowodowała niemałe zamieszanie w giełdowej wartości akcji tejże firmy.  Jak bumerang wraca bzdurne wieszczenie końca Internetu z powodu braku wolnych adresów IP czy doniesienia o rakotwórczym działaniu marchewek. Niezawodnym sposobem na podniesienie wątpliwej wiarygodności wyssanego z palca artykułu jest powołanie się na słynnych amerykańskich naukowców.

Tak oto dziś  można przeczytać że:

Laptopy mogą osłabiać płodność u mężczyzn

a nawet:

Trzymasz laptopa na kolanach? Będziesz bezpłodny.

Badanie przeprowadzone na State University of New York obejmowało grupę 29 dzielnych śmiałków, którzy celowo trzymali rozgrzane laptopy na kolanach w celach badawczych. Naukowcy cały czas monitorowali temperaturę w okolicach ich kroczy specjalnymi czujnikami.

Badani, by utrzymać balans notebooków trzymali uda razem. W ciągu kilkunastu minut temperatura ich kroczy wzrosła średnio o 2,5 stopnia Celsjusza mimo, że oni sami nie czuli żadnej różnicy.

Taki, na pozór niewielki, wzrost może być bardzo niebezpieczny dla mężczyzn i spowodować m.in. problemy z produkcją spermy. Oczywiście wraz ze wzrostem czasu użytkowania urządzenia rośne także zagrożenie i skala niepożądanych efektów ubocznych.

Jak informuje The Register, to nie pierwsze tego typu badania nowojorskiego uniwersytetu stanowego. Po poprzednich, wykonanych w 2004 roku, badacze doszli do bardzo podobnych wniosków, alarmując przy okazji, że wzrost temperatury w okolicach krocza nawet o 1 stopień Celsjusza może spowodować spadek jakości produkowanego nasienia aż o 40%.

Jak wynika z tego testu (choć w sumie żaden z autorów nie pokusił się o podanie źródła) sprawa jest naprawdę poważna. Jeśli Rząd nie chce już wkrótce mierzyć się ze znacznym pogorszeniem współczynników demograficznych już teraz trzeba działać i to działać z całą stanowczością.

Po pierwsze trzeba zakazać posiadania laptopów (nawet na własny użytek!). Jednak przecież laptopy nie są jedynym czynnikiem powodującym wzrost temperatury męskich stref intymnych i tym samym stwarzającym ryzyko wyginięcia rasy ludzkiej podobnie jak dinozaurów 65 milionów lat temu.

Ciepłe majtki już teraz powinny zniknąć ze sklepowych półek szybciej niż dopalacze a przemyt kaleson powinien być karany pozbawieniem wolności do lat pięciu (co najmniej!). Trzeba jak najszybciej wprowadzić obowiązek noszenia szkockich kiltów i wyjazdów na podróże poślubne wyłącznie do zimnych krajów…

Słów mi brak na głupotę portali internetowych.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: