Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

Ubuntu Countdown

Posted in tekst by maciejewski on Kwiecień 17, 2010, 12:19

Złośliwi twierdzą (jak już kiedyś pisałem), że nazwa Ubuntu w którymś z języków Afrykańskich plemion znaczy tyle co „nie działa mi Debian”. Dla mnie nazwa ta znaczy „to ma po prostu działać” i działa. Po przebojach związanych z poprzednią aktualizacją tym razem bardzo sceptycznie podszedłem do nowego wydania (obecnie jeszcze w wersji beta). Jak się krótko potem okazało moje obawy były zupełnie bezpodstawne. System działa tak jak powinien – nawet z płyty cd odpala się zgrabnie i szybko. Na dzień dobry działa wifi, dźwięk oraz laptopowe umilacze pracy. Flash player instaluje się bardzo ładnie i to wprost ze strony Adobe.com – miło z ich strony, że wykonali taki ukłon w stronę systemów spod znaku wesołego nielota – strona sama wykrywa system operacyjny i proponuje odpowiednią wersję programu a przeglądarkowy APT pozwala sprowadzić całą instalację do bodajże trzech kliknięć „OK”.

Tuż po instalacji (a nawet bez niej w przypadku uruchomienia z płyty) mamy do dyspozycji pełnoprawny system operacyjny – przeglądarka internetowa, komunikator, klient poczty i pakiet do odtwarzania multimediów. Dodajmy do tego pakiet biurowym programy do obróbki obrazów, nagrywania płyt i już wiem, że niewiele będę musiał instalować a instalacja dzięki świetnemu systemowi repozytoriów i nowemu panelowi z oprogramowaniem sprowadza się do wejścia w odpowiednią kategorię i wybrania typu aplikacji, nie trzeba nawet znać jej nazwy ani tym bardziej lokalizacji pliku instalacyjnego, to system będzie wiedział za nas. Coś jak Apple’owy Appstore, tylko za darmo 🙂

W nowym wydaniu spotkamy więcej zmian niż zazwyczaj, niby to tylko 6 miesięcy a bardzo wiele się zmieniło. Jedyne do czego można się przyczepić, to może zbyt bliski różowemu nowy motyw graficzny, ale kobietom pewnie się spodoba, a mężczyźni i tak nie zwracają uwagi na kolory (chyba, że jest to kolor etykietki na butelce piwa).

Jak już wspominałem, nowe livecd jest jeszcze szybsze i łatwiejsze w obsłudze (wkładasz płytę i uruchamiasz komputer), zachęcam do ściągnięcia instalacji, odpalenie z płyty nie powoduje żadnych zmian na komputerze, więc nie trzeba się niczego obawiać. Oficjalne wydanie za 12 dni.

Reklamy

Komentarze 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. Macieslaw said, on Kwiecień 17, 2010, 14:01 at 2:01 pm

    Ja tam się przyczepie, laptop na baterii trzyma ok godziny nie więcej, gwibber strasznie zżera pamięć nawet bootchart przy stracie systemu zżera 80%, ale wywaliłem obydwa i chodzi w miarę. Po lekkim liftingu gdm pokazuje się praktycznie z dźwiękiem, szkoda że trzeba sporo czekać na pokazanie Pulpitu nie zauważyłem żeby jakoś szybciej ruszał w porównaniu do starszych wersji. No i na 64bitach są problemy z flashem trzeba ściągnąć testowe z adobe. Ja czekam już na 10.10 mają poprawić nie tylko szybkość startu ale też szybkość działania ubuntu i mam nadzieję, że im się to uda.

    • maciejewski said, on Kwiecień 19, 2010, 07:25 at 7:25 am

      Baterii nie testowałem, ale sprawdzę i porównam, pulpit mi się pokazuje nie dłużej niż w windows, a flash player, to zauważ proszę, że nawet w Windows 7 nie działa w IE8 x64, domyślnie odpalana jest 32 bitowa wersja. Nie wiem czemu Adobe tak zwleka, wszak procki 64 bitowe nie od dziś są na rynku.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: