Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

seksualna cenzura google i trochę prawdy o nas samych… czyżby?

Posted in refleksje, tekst by maciejewski on Kwiecień 13, 2010, 01:15

Wpis zainspirowany demotywatorem.
Kilka dni temu wydarzyła się rzecz dość ciekawa, choć w gruncie rzeczy przemknęła ukradkiem. Prawie. Nowe Google. Choć zasadniczo zmiany nie były jakieś wielkie a sam mechanizm, o którym tutaj mowa już dawno stał się niewyczerpanym źródłem sytuacji śmiesznych, groteskowych a czasem wręcz strasznych. O ile jednak zawsze propozycje były opisane „propozycje google” itp., obecnie praktycznie niczym nie różnią się od rozwijanej listy historii fraz, które przeglądarki często proponują nam jako ułatwienie serfowania po sieci. Dlatego też, jak w w.w. linku dość ciekawie wygląda sytuacja z obrazka kiedy przy naszym komputerze usiądzie nasza mama pełna złudnej wiary, że google powie jej „jak ugotować” jakiś przepis. Jeszcze ciekawszy jest link, który na pierwszym miejscu pojawił się po wybraniu propozycji z obrazka. No właśnie, pojawił się, ale już się nie pojawia. Z propozycji wyszukiwarki zniknęła zarówno kompromitująca fraza jak i wyniki wyszukiwania, blog Kominka w ogóle trudno znaleźć w sieci (chyba, że wpisze się bezpośrednio „blog Kominka”, choć wcześniej pojawiał się w google bardzo często. Kolejna ciekawostka dlaczego się tam pojawiał? Prawdopodobnie m.in. dlatego, że na moje oko średnia komentarzy pod wpisem wynosi jakieś 500 a zdarzają się i wpisy komentowane ponad 1000 razy. Fakt, w sieci są strony/blogi ciekawe, mądre, takie z których można się dowiedzieć czegoś ciekawego lub zobaczyć coś ładnego – blog Kominka nie należy do żadnego z powyższych. Kluczem do popularności jest seks, perwersja, chamstwo, buractwo i drobnomieszczaństwo. Wiem, że nie jest to żadne odkrycie, każdy wie, że największą popularnością cieszą się w sieci miejsca o których niekoniecznie chcielibyśmy się chwalić, że odwiedzamy. Żeby nie było – nic nie mam przeciwko blogowi Kominka, wręcz przeciwnie, bardzo podoba mi się jego poczucie humoru i ogromny dystans do całego świata a głównie własnej osoby. Szkoda tylko, że wystarczy zajrzeć w komentarze żeby przekonać się, że jego czytelnicy tego dystansu mają znacznie mniej.
Wracając do tematu – mam mieszane uczucia co zniknięcia tej frazy z google, bo jednak wygląda mi to na formę cenzury (autocenzury?). Jednakże nie można mieć do google pretensji, że poprawiają własne propozycje żeby były trochę mądrzejsze, ale tylko trochę. Wystarczy pobawić się podobnymi zwrotami, żeby dowiedzieć się, że google wie dobrze, że najbardziej interesuje nas:
ile moge wypic
za ile mozna sprzedac nerke
po co facetom sutki.
zjadłem swoją matkę(!)/sąsiada/kota/psa/listonosza

Wniosek z tego prosty i niestety, moim zdaniem, aż nazbyt dosadny – ludzie to świnie a komputery są głupie. Po głębszym przemyśleniu doszedłem do wniosku, że ani jedno ani drugie to w sumie żadna nowość.

Reklamy
Tagged with: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: