Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

Quo Vadis Digital Photo?

Posted in colour, photo, refleksje by maciejewski on Maj 16, 2009, 00:14

Tydzień temu w ramach tegorocznego Fotofestiwalu miałem okazję zobaczyć łódzką Elektrociepłownię EC-1. Co tu dużo mówić – została otwarta jako atrakcja turystyczno-fotograficzna, z naciskiem na tę drugą, bo który turysta o zdrowych zmysłach mógłby chcieć to oglądać? Jedyni, których to mogło interesować to autochtoni, przesiąknięci łódzkim klimatem (żeby nie mówić smrodem) na wylot lub przyjezdni oraz byli mieszkańcy tego miasta, jak np. ja, którzy (nie wiedzieć czemu) po prostu w jakiś dziwny sposób pokochali ten klimat, tak jak kocha się kulawego psa – ułomność, która (poprzez litość chyba) przeradza się w uczucie. Co tu dużo gadać – w jakiś dziwny sposób wsiąkłem w to miasto, choć chyba mało kto zaprzeczy – jest (a co najmniej bywa) odrażające.

EC-1 ma zostać przebudowane, znajduje się w samym prawie centrum miasta, jest to niesamowicie atrakcyjna pod względem inwestycji część miasta (ameryki to ja tym stwierdzeniem nie odkryłem). Ktoś w końcu zrozumiał, że miejsce to (jak i pobliski dworzec Łódź Fabryczna) powinno się zrównać z poziomem wód gruntowych – np. przy użyciu kontrolowanej eksplozji atomowej 🙂

Wujek Gugel (google.pl) twierdzi, że może to mieć związek z Planem rewitalizacji terenów starej elektrociepłowni EC-1 w Łodzi

Wszystko fajnie, ale jedna rzecz mnie przeraziła… ilość osób z aparatami (w 99% lustrzankami cyfrowymi tzw. DSLR) która ta się pojawiła. Najbardziej na myśl przychodzą mi słynne obrazki „where’s Wally”. Po prostu mrowie, wszędzie ludzie z aparatami. Przyszło mi zmierzyć się z pytaniem – dokąd to hobby prowadzi? I odpowiedź niestety nie była (na ów moment) zbyt optymistyczna i (na głos) zastanawiałem się czy by czasem nie zmienić hobby na co mniej popularnego. Tak czy inaczej jak już byłem, to zrobiłem kilka zdjęć, choć klimat niczym nie mógł się równać z tym sprzed kilku lat, kiedy to w nie do końca legalnych okolicznościach miałem okazję zwiedzić część łódzkiej Manufaktury, która to najwyraźniej została pominięta w planach remontu. Zasadniczą różnicą był fakt, że wówczas w przeogromnym budynku nie było nikogo poza nami. Różnica w odbiorze tak ogromnej przestrzeni opiera się właśnie na poczuciu pustki i samotności. Dlatego też uważam, że wizyta w EC-1 sens miała co najwyżej średni właśnie dlatego, że było tam pełno ludzi.

Co się stało z moim pytaniem napiszę w następnym wpisie, bo tam bardziej będzie na to miejsce.

Kilka fotek ze starej Manufaktury:234
Oraz kilka z tegorocznej EC-1

imgp9853

imgp9858

imgp9881

imgp9888

imgp9891

imgp9916

imgp9918

imgp9920

imgp9923

Reklamy

komentarze 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. Jakub Milczarek said, on Maj 16, 2009, 12:10 at 12:10 pm

    Myślę, że trochę przesadzasz w tak ostrych ocenach Łodzi. Ale prawdopodobnie wynika to z tego, że jej naprawdę nie znasz… Trzeba Ci dobrego przewodnika – a masz minimum jednego takiego wśród znajomych 🙂
    Co do zdjęć, to są zachęcające i pokazują ten specyficzny klimat industrialny w Łodzi.
    Czekam na kolejny wpis gdzie pozowlę sobie skomentować temat fotografii, aparatów i popkultury. Mam w tym temacie również kilka przemyśleń, między innymi po wczorajszej 6tej Nocy Muzeów w Krakowie…

  2. […] Posted in refleksje, tekst by maciejewski on maj 17, 2009, 23:35 W przedostatnim wpisie można przeczytac, jak to zobaczywszy tych wszystkich ludzi z aparatami w EC-1 zacząłem się […]

  3. Marcin said, on Maj 19, 2009, 16:59 at 4:59 pm

    trzeba było wiedzieć kiedy wejść co by tych ludzi nie było 🙂
    ja mam panoramkę głównej sali z 1 osobą 🙂 Którą gdybym był bardziej cierpliwy mógł bym pominąć również.
    nie podobają mi się te 2 zdjęcia obok siebie z różnie nastawioną ostrością, za mało się różnią co by je wystawiać koło siebie, ta nieostrość która je różni jest za mała.
    Przez EC-1 podczas tych 4 dni otwartych przewinęło się podobno 2tys osób 🙂
    Atak łysych na fabrykę grzebieni 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: