Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

Po kolana

Posted in photo by maciejewski on Luty 24, 2009, 22:02

Serio, fajnie śniegu dużo na polach. W lesie ledwo po kostki, po czym wychodzisz na otwartą przestrzeń i po jednym kroku wpadasz po kolana. Pod wieczór zachmurzone niebo sprawia, że wszystko przybiera odcienie szarości. Można się poczuć jak na innej planecie 🙂

Szkoda, że już topnieje. Panorama prawie 360 stopni w poziomie, nijak nie oddaje poczucia przestrzeni.newsze2

Tagged with: , ,

Nick Cave and the Bad Seeds – Love Letter

Posted in Bez kategorii by maciejewski on Luty 22, 2009, 02:36

Znam to od lat, od lat co jakiś czas oglądam i od lat brak mi słów żeby to opisać. Niektórzy po prostu rodzą się dla muzyki.
Edit: podmieniony link, teraz znów działa
Vodpod videos no longer available.

more about "Nick Cave (And The Bad Seeds) – Love …", posted with vodpod

Tagged with: , , ,

Była wiosna 2

Posted in colour, photo by maciejewski on Luty 21, 2009, 23:07

Hugin 0.8, jeszcze ciepły z SVN, fajnie działa. Redukuje winietowanie i wygładza sam, nie muszę ręcznie mazać i – jak widać – lepiej to robi, w końcu niebo gładkie.

234_exposure_011

Edit: ślepota mnie dopadła, narobiłem się przy tym zdjęciu a nie zauważyłem, że horyzont krzywo jest :/ Już poprawione

Tagged with: , , , ,

Była wiosna

Posted in colour, photo by maciejewski on Luty 21, 2009, 10:47

Dwa tygodnie temu, spacer na oberzeża miasta. Piękna była pogoda i bardzo ciepło. Dziś -3* i śnieg po kolana 😀 Fajnie tak się zmienia.imgp7818-imgp78292

Kompiluję Hugin’a, nie działa jeszcze do końca jak powinie, więc trochę nie zbyt gładka ta panorama, Enblend coś nie chce zadziałać jak należy 😦

Tagged with: , , , ,

O fotografii prasowej

Posted in colour, photo by maciejewski on Luty 20, 2009, 16:55

Wszyscy ostatnio rozpisują się na blogach o WPP (World Press Photo) – komu się nagroda w tym roku należała, a komu nie, czy ogólny poziom konkursu leci „na łeb na szyję”. Mnie tam ogólnie tegoroczne WPP nie poruszyło, ale nie będę się dołączał do dyskusji i ocen, bo po prostu mnie ten cały wywód nie kręci. Chciałbym natomiast pokazać zdjęcie (niestety nie moje), które najbardziej mnie w ostatnich dniach poruszyło. Tak w ramach przeciwwagi do codziennej papki, którą faszerują nas media.

aussie-fire-koala-bear

Local CFA firefighter David Tree shares his water with an injured Australian Koala at Mirboo North after wildfires swept through the region on Monday, Feb. 9, 2009. Suspicions that the worst wildfires ever to strike Australia were deliberately set led police to declare crime scenes Monday in towns incinerated by blazes, while investigators moving into the charred landscape discovered more bodies. The death toll stood at 181.(AP Photo/Mark Pardew)

Pan strażak dzieli się swoją butelką wody (która w ogarniętej pożarami Autralii była towarem trochę deficytowym) z przestraszonym misiem Koala i trzyma za poparzoną łapkę. Rzadko widuję zdjęcia, które tak bardzo budzą wiarę w ludzi/ludzkość.

Tagged with: , , , ,

pieczeń rzymska – o odgrzewanych kotletach i wyważaniu otwartych drzwi

Posted in refleksje, tekst by maciejewski on Luty 14, 2009, 19:41

Nudny wstęp (który postaram się skrócić do absolutnego minimum ale jest konieczny):
Kilka dni temu miałem dość wątpliwą przyjemność zajmować się naprawianiem systemu pewnej znanej wszystkim firmy z Redmond w USA. W wyniku działań (których sens nie jest dla mnie do końca zrozumiały) pewnego pana z pewnej wyspy okazało się, że system operacyjny tego producenta w dziwny sposób nie jest w stanie obsłużyć runtime’u (nie będę rozwijał pojęcia co by nie zanudzać) tegoż producenta i serwera bazy danych też tego samego producenta. Potem nic nie chciało się odinstalować ani zainstalować ponownie żeby działało i musiałem się trochę nagimnastykować żeby to przywrócić do stanu użyteczności. Bajka. Piszę o tym, gdyż w trakcie poszukiwania odpowiednich wersji narzędzi zostałem (kilka razy) poproszony o zainstalowanie nowego produktu tejże firmy – Silverlight, który to miałby odmieć moje życie oferując mi nowe horyzonty dostępu do multimedialnych treści w przeglądarce i na stronach internetowych. Z ciekawości zainstalowałem i zobaczyłem przysłowiowe wyważanie otwartych drzwi – strony internetowe w tej technologii oferują to samo co rozwijana od jakichś 10 lat przez Adobe/Marcomedia technologia Flash. Po co robić produkt robiący to samo co inny? Nie wiem, ale odnoszę wrażenie, że firma o której mówię (chyba każdy wie o którą chodzi) już od dłuższego czasu ma problem z jedną podstawową rzeczą – innowacyjnością. Złośliwi powiedzą, że od zawsze mieli, ale chodzi mi o przykłady a nie ogólniki.

Adobe Flash jest obecnie chyba najpopularniejszą technologią dostarczania multimediów w internecie. wystarczy wymienić jeden serwis oparty o Flash:Youtube i wszystko jasne, choć możliwości Flash’a są o niebo większe. Wystarczy odwiedzić np. takie serwisy jak Tokyoplastic czy genialne zarówno pod względem wykonania jak i idei Don’t Click IT – serwis, który udowadnia, że da się korzystać z internetu bez klikania. Pięknych stron we Flash’u jest bardzo dużo, chyba każdemu zdarzyło się choć raz zagrać w jakąś mini-grę online. To też flash. Oczywiście cieszy bardzo fakt, że z flash’a można korzystać pod Linuksem. Po co robić to samo pod czterokolorową flagą Microsoft? Nie wiem.

Jakiś czas temu miałem również okazję sprawdzić Microsoft Virtual Earth 3D. Nie ma co ukrywać, że w porównaniu z GoogleEarth wypada totalnie nijako. Google Earth w najnowszej wersji oferuje m.in. możliwość zwiedzania Marsa, dna mórz i oceanów na Ziemi, oraz – już wcześniej – opcję którą szczególnie bardzo lubię – mapę nieba z niezliczoną ilością przepięknych zdjęć z teleskopu Hubble’a z opisami i danymi o gwiazdach, galaktykach i innych kosmicznych ustrojstwach. I do tego działa nie tylko pod Windows. Jaki był sens tworzenia podróbki, która nawet nie dorasta do pięt pierwowzorowi – nie wiem.

Największym sukcesem Microsoft’u, który dał firmie niewyobrażalną wręcz popularność, sławę a Billowi Gatesowi przeogromną fortunę jest oczywiście system Windows. Tutaj przyznam, że – owszem – Windows XP jest bardzo dobry. Prosty, względnie stabilny, dość szybki. Choć ktoś kto widział kiedyś czystą instalację wie jak bezużyteczny jest sam w sobie – po zainstalowaniu nie posiada właściwie nic – brakuje mu sensownych odtwarzaczy filmów, muzyki (oraz kodeków do tychże), pakietu biurowego (można sobie dokupić za 1000zł), zestawu zabezpieczeń, edytora grafiki… etc. Właściwie, to poza nędznym pulpitem wszystkiego mu brakuje, nawet pliku PDF nie otworzy. Nawet sterowników do urządzeń sprzed 5 lat. Nie tak dawno powstała nowa wersja Windows – Vista. Nawet Microsoft twierdzi, że nie był to skukces komercyjny (czytaj: była to totalna porażka).  Obecnie naprędce tworzy się Windows 7, który – co tu dużo ukrywać ma być powrotem do lekkości i stabilności XP. O ile jeśli chodzi o oprogramowanie możemy spodziewać się jak zwykle pustyni to obiecują lekki i odświeżony interfejs, który co tu dużo mówić – wygląda dokładnie jak Linux, tudzież MacOS 🙂 Wystarczy spojrzeć na obrazek (screenshoty oraz połączenie autorstwa Adriana z Ubucentrum.net:

paski-porownanie1W mojej opinii nie ma co ukrywać – kolejna skucha.  Dodatkowo polecam świetny filmik z youtube (poza poczuciem sarkazmu i ironii wymaga również znajomości języka angielskiego)

Do tego dochodzą drobiazgi typu przeglądanie internetu w zakładkach, ogłaszane jako wielką nowość i sukces w październiku 2006 przy wydaniu Internet Explorer 7, które to od prawie dwóch lat było dostępne w Mozilla Firefox (a jeszcze wcześniej chyba w innych przeglądarkach – Netscape i/lub Opera), eksport do PDF w Office 2007 itd.

Jednakże Microsoft nie jest osamotniony w ogłaszaniu jako nowość rzeczy powszechnie znanych – ostatnio n.p. nasze rodzime Gadu-gadu w wersji 8 nareszcie doczekało się sprawdzania pisowni, co – mam nadzieję – będzie lekiem na irytację użytkowników, którzy – tak jak ja – tracą nerwy czytając wiadomości od znajomych Dys’ów (dysortografia, dysgrafia dys… – zaświadczenia  rozdawane obecnie na lewo i prawo).  Nie pamiętam dokładnie od kiedy używam GNU Aspell’a – otwartoźródłowej aplikacji do sprawdzania poprawności wpisywania tekstu. Najstarsze pakiety aspell-pl jakie udało mi się znaleźć pochodzą sprzed prawie czterech lat (!).

Nie tylko w oprogramowaniu można znaleźć takie kwiatki, choćby oferowane obecnie telewizory/monitory LCD/Plasma – te drugie zużywają tak dużo prądu, że Unia Europejska w dobie problemów z cenami i dostępnością energii rozważa możliwość nałożenia restrykcji na ich producentów. Można powiedzieć, że tuż za rogiem czeka technologia OLED – tańsza i łatwiejsza w produkcji, bardzo wyraźnie energooszczędna, oferująca lepszą jakość obrazu posiada same zalety, jednakże jest wyraźnie blokowana przez właściciela patentów (Eastman Kodak) oraz producentów telewizorów starszych typów, którzy wciąż na nich zarabiają. W USA pojawiły się już pierwsze produkty w sklepach, ale cena i dostępność to porażka. Niestety – przyjdzie nam jeszcze trochę na to poczekać.

Czemu miał służyć ten przydługi wywód – chciałem pozwolić sobie zauważyć, że jesteśmy obecnie traktowani przez producentów urządzeń i oprogramowania jak klient komunistycznej restauracji gdzie tytułowa pieczeń rzymska to nic innego jak resztki z poprzednich dni przyrządzone na nowo i serwowane klientom, którzy niebardzo mają możliwość wyboru.

W kwestii oprogramowania sprawa jest dość prosta – przy odrobinie chęci i wiedzy można zaopatrzyć się w darmowy (i nowoczesny) system operacyjny,  zestaw darmowych (i nowoczesnych) aplikacji, które nie dość, że pozwolą nam zaoszczędzić bardzo dużo pieniędzy (pakiet aplikacji pod windows w postaci pakietu biurowego Office, Adobe Photoshop, Antywirus, Firewall itp. to wydatek rzędu kilku tysięcy PLN) to jeszcze dają dostęp do nowoczesnych (i darmowych) technologii i wygodnych narzędzi, które możemy dobierać do naszych potrzeb zarówno przez wybór programów oraz ich konfigurację. Niestety w sprawach sprzętowych nie ma już tak lekko, jedyne co zostaje to czekać aż producenci zdecydują się rzucić coś świeżego, choć można też naprawdę wiele zyskać szukając produktów alternatywnych  producentów. Często można zaoszczędzić koszt promocji znanej marki i kupić dużo taniej produkt o porównywalnych parametrach a nawet kupić lepsze urządzenie znacznie taniej. A przede wszystkim nie ufać bezgranicznie sprzedawcom w sklepach, gdyż wiadomo, że nie zawsze są oni rzetelni oraz uczciwi.

Grace Jones – Slave To The Rhythm

Posted in Bez kategorii by maciejewski on Luty 13, 2009, 01:16

Strasznie stary kawałek, bardzo dziwny klimat, absolutnie wspaniały. Jeśli ktoś jeszcze nie zna Grace Jones, to powinien czym prędzej poznać.
Vodpod videos no longer available.

more about „Dailymotion – Grace Jones – Slave To …„, posted with vodpod

Pentax@Łódź – spotkanie

Posted in colour, photo by maciejewski on Luty 11, 2009, 21:51

Kilka fotek z łódzkiego spotkania użytkowników forum pentax.org.pl. Oczywiście mnie na żadnej z nich nie ma 😛
Z marudzenia, to o ile z jasnością i kontrastem sobie poradziłem, to fotki obrabiane w domu na CRT w pracy na LCD wydają się przeostrzone a z tym już raczej trudno coś zrobić. Użytkowników monitorów LCD prosiłbym w komentarzach wpisać – czy zdjęcia, szczególnie pierwsze dwa, nie wydają Wam się nienaturalnie wyostrzone?

Tagged with: , , , ,

book

Posted in b&w, photo, refleksje, tekst by maciejewski on Luty 8, 2009, 02:37

Miałem dzisiaj książkę czytać, tzn. miałem TYLKO czytać, ale nie do końca wyszło. Przerwę trochę zrobiłem, ale zaraz wracam. W końcu znalazłem czas żeby przysiąść i porządnie zabrać się do czytania. Muszę się przyznać, że o ile to co mówią, że „pieniędzy nigdy za wiele”, to może i racja, ale u mnie w sumie wszystkiego jest pod dostatkiem poza czasem, którego mi cały czas strasznie brak. Gdyby doba miała tak z 30 (albo dla równości 32) godzin… to by dopiero było fajnie 🙂

imgp7863imgp7866imgp7871imgp7887imgp7897

Łapię się czasem na tym, że słucham cały czas tej samej muzyki… tak od 8 lat. Pewne kawałki po prostu się nie nudzą. Tych np. słucham już jakieś 6-7 lat, polubiłem At The Drive-In jeszcze zanim w ogóle stali się sławni.

Vodpod videos no longer available.

more about "At the drive in – Quarantine", posted with vodpod


Vodpod videos no longer available.

more about "At the Drive-In: 198d", posted with vodpod

Vodpod videos no longer available.

more about "At The Drive-In – Napoleon Solo", posted with vodpod


Vodpod videos no longer available.

more about ""Transatlantic Foe" by At The Drive In", posted with vodpod

Tagged with: , , , , ,

Yeasayer – 2080

Posted in colour, photo by maciejewski on Luty 7, 2009, 12:09

Vodpod videos no longer available.

more about „Yeasayer – 2080„, posted with vodpod

It’s a New Year,
I’m glad to be here
It’s a fresh spring,
So let’s sing.
In 2080
I’ll surely be dead
So don’t look ahead,
Never look ahead

Yeah Yeah we can all grab at the chance and be handsome farmers,
Yeah you can have twenty one sons and be blood when they marry my daughters,
And the pain that we left at the station will stay in a jar behind us.
We can pickle the pain into blue ribbon winners at county contests.









Szuflandii ciąg dalszy, ten budynek jest już remontowany, ma tam być trzygwiazdkowy hotel 🙂
Łódź, Manufaktura (zamknięta część), maj 2006
szufl
szufl3
szufl2