Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

na życzenie

Posted in colour, photo by maciejewski on Listopad 8, 2008, 17:21

Ktoś anonimowy (szkoda, że się nie podpisał, lubię wiedzieć z kim mam polemizować) napisał mi ostatnio w komentarzach, że wałkuję wciąż ten sam obiektyw samoróbkę, że zdjęcia są przypadkowe i zasugerował, że zdjęcia nieostre na brzegach to tania metoda sprawiania, że kiepskie zdjęcia wydają się bardziej atrakcyjne. Ogólnie zaobserwowałem, że ostatnio w necie jest moda na krytykowanie (całkiem zresztą słuszne!) nurtu masowego powrotu do technik tzw. „lomografii” (lansem jest wymawiać przez ‚ł’ tudzież ‚uo’), zwanej potocznie „lomo” (przedziwne kolory, zabrudzone kadry, nieostre centrum kadru, totalnie rozmyte brzegi i jeszcze większa winieta. Najczęściej stosowane do fotografowania rzeczy, które nie wydają się być zbyt atrakcyjne do fotografowania lub w chwili, gdy takimi nie są, np. siebie i znajomych na imprezach czy ulice na spacerze czy w drodze do/z szkoły/pracy/etc. Ogólnie smród, brud i zaraza).
Ogólnie wszystkim chodzi o to, że lomo jest dobre jako forma wyrazu siebie, ale nie powinno pojawiać się w konkursach fotografii, szczególnie reportażowej. Mówią, że możesz być efektowny, ale nie nazywaj siebie artystą a już na pewno nie fotografem/fotografikiem. Chyba uznają to za tanie efekciarstwo. Z jednej strony rację mają, z drugiej strony mam podejście bardzo tolerancyjne – niech każdy robi co uważa i niech sobie jury nagradza co im się podoba.

Ale odszedłem od tematu – chodzi o to, że ktoś zarzucił mi, że wałkuję cały czas ten sam obiektyw – pojawił się raptem trzy razy na trzydzieści wpisów, czy to aż tak wiele?
Przypadkowe te zdjęcia też nie są – uzyskałem zamierzony efekt, o dziwo nawet siebie samego zaskoczyłem jak bardzo udało mi się zbliżyć od założeń do efektu.
Czy potrafię zrobić zdjęcia ostre w całej powierzchni kadru? – Potrafię, ale po co? Powszechnie wiadomo, że głębia ostrości to jeden ze środków wyrazu, które stosować należy umiejętnie – fotografia to płaski rzut przestrzeni i co jak co, ale właśnie GO pozwala zachować wrażenie przestrzeni na płaskiej fotografii. Jeśli chodzi Ci o klasyczną GO w płaszczyźnie równoległej do płaszczyzny obrazu, to tak, proszę bardzo.

Przypomniała mi się anegdota, jak pewien znajomy fotograf nabył obiektyw 135mm/f1:2, zrobił koleżance ładne portrety w parku, po czym zaniósł kliszę do labu. Gdy przyszedł po odbitki pani z labu zrobiła kwaśną minę:
– trochę się panu nie udały te zdjęcia
– jak to nie udały się?
– no niech pan tutaj spojrzy, te drzewa w tle zupełnie nieostre

🙂
Co do monotematyczności zdjęć, to myślałem, że ktoś się doczepi w końcu, że cały czas koty fotografuję, ale że ktoś mi zarzucił monotematyczność w chwili, gdy chyba pierwszy raz wrzuciłem zdjęcia tych wiatraków ze wsi – tego zupełnie się nie spodziewałem. No i ten obiektyw też nieczęsto się pojawia, więc podwójnie nie rozumiem.

Na koniec chciałem tylko podkreślić, że NIE MODERUJĘ komentarzy – jeśli nie pojawiają się od razu, to tylko dlatego, że WordPress wymaga zaakceptowania każdego. Możesz jednak być pewny, że każdy komentarz zostanie zaakceptowany (za wyjątkiem spamu z automatów czy treści wybitnie nieodpowiednich).

Ogólnie to cieszę się bardzo z krytyki, jaka by nie była każda jest dobra, nie ma nic gorszego niż obojętność. Zapraszam do komentowania i zgłaszania uwag/obiekcji.

Teraz kilka zdjęć z festiwalu w Ostródzie, sierpień 2008. Miały się pojawić jako slideshow z muzyką, ale to niemało pracy, żeby to porządnie zrobić więc wylądowały w szufladzie w oczekiwaniu na lepsze czasy. Natomiast wrzucam je dzisiaj w odpowiedzi na krytykę – nie są super ostre, ale warunki ciężkie, ciemno a ja tylko 55mm miałem do dyspozycji. Poluję właśnie na jakieś 200mm – bardziej adekwatne do koncertów, ale da się i bez niego. Padało całe trzy dni, co widać zresztą. Zapraszam do mini galerii.

Pierwszy dzień, jeszcze nie jest aż tak mokro, ale co chwilę pada deszcz.

Gdy pada bawimy się na małej scenie pod dachem – soundsystemy. Tu: Junior Stress, naprawdę świetny koncert.

Crowd is moovin.

Hey, DJ! Spin this shit!

Malowniczy wieczór.

Drugi dzień – coraz więcej wody

Bańki mydlane co roku są świetną atrakcją. Ktoś mówił, że Pentax k10D ma kiepski AF… nie skomentuję.


c.d.

c.d.

Jeszcze jedna bańka

Nie pamiętam dokładnie jak się nazywali, ale też umieli dać czadu.

Scena Soundsystem w panoramie.

Ci panowie wiedzieli jak się bawić!!!

Reklamy
Tagged with: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: