Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

Pimp my cat

Posted in colour, iskier, photo by maciejewski on Październik 31, 2008, 19:25

Był taki program, „Pimp my car”, po naszemu „Odpicuj mi furę”. My ostatnio mieliśmy okazję odpicować pewnego malutkiego kotka. Strasznie wychudzony, zabiedzony, trochę zaropiały i troszkę pcheł miał 😦
Oto krótka historia zamiany kaczątka w łabędzia 🙂

Troszku bidny jestem

Zajmij się mną proszę…

Uszka zaraz będą czyste

Profesjonalny zestaw sprzętu do czysczenia małych kotków

To co tygryski lubią najbardziej

Inni w tym czasie czytają sobie gazetę 🙂

Już jestem śliczny

Zdziwienie – taaka zmiana?

Teraz można się pobawić w berka

A potem zaliczyć drzemkę na kolanach nowej właścicielki 🙂

Pozdrowienia, wyrazy szacunku i uznania dla Pani, która tak pięknie zajęła się kotkiem – jesteś naprawdę wspaniała!

PS. Ogólnie, to jestem chory i chciałem iść spać, ale cały czas ktoś nie daje mi spokoju.

Tagged with: , , , , ,

war… what is it good for?

Posted in Bez kategorii by maciejewski on Październik 28, 2008, 19:41

Vodpod videos no longer available.

more about „war… what is it good for?„, posted with vodpod

Z okazji wycofania polskich wojsk z Iraku. I nikt mi nie wmówi, że był jakiś sens, żeby tam w ogóle jechać.

Tagged with: , , , ,

post ewidentnie NIE o kotach :)

Posted in colour, photo by maciejewski on Październik 21, 2008, 23:20

Byłem niedawno w górach, tak sprawdzić, czy jeszcze stoją. Nie zdziwicie się pewnie, jak Wam powiem, że nigdzie się nie przeniosły. Jeśli by mi jednak ktoś nie wierzył – załączam dowód. Góry jak zawsze są super. Śnieg miejscami cały czas leży, choć mokry strasznie, ale się trzyma. Już się nie mogę doczekać gdy znów tam pojadę. Pewnie dopiero w grudniu, acz szybko zleci.

Uprzedzając pytania, typu którego (gramatyka celowo niebardziejsza) się czasami pojawiają – to nie jest ani magiczny obiektyw ani czarodziejski program. Jeśli ktoś ma kasę na coś, co takie rzeczy samo robi albo znalazł gdzieś w necie program, który sam to robi, to gratulacje. Mnie to po prostu kosztowało trochę pracy, doświadczenia i czasu spędzonego za aparatem i przed kompem (więcej tego drugiego, ale pierwsze ważniejsze i na pewno przyjemniejsze). Chciałem z tego miejsca podziękować gospodarzom wyjazdu, którzy po raz kolejny poświęcali nam swój czas i trochę zdrowia 🙂 Dzięki Wam moje życie jest znacznie przyjemniejsze – te wyjazdy w góry są od któregoś roku najlepszą ucieczką od pracy i szarości tego miasta (patrz dwa posty niżej). Paradoksalnie łatwiej się uzewnętrzniać publicznie niż bezpośrednio.

Wracając do spraw technicznych, to oczywiście ręcznie się poskładać tego za bardzo nie da, albo byłoby to strasznie pracochłonne (obrazki składają się z od 3 do 32 zdjęć), acz program sam tego nie robi – prawda leży po środku. Podziękowania dla twórców programu – http://hugin.sourceforge.net

Tagged with: , , , ,

Qty 2

Posted in colour, iskier, photo by maciejewski on Październik 17, 2008, 01:28

Nie miałem jeszcze okazji przedstawić małego kota. Znaleziony w piwnicy tak już został. Wyglądają razem bardzo ładnie, trochę jak Ying-Yang, ale koszmarnie się je fotografuje razem. Mały (a raczej chyba Mała, ale nie jestem pewien) na razie jest bezimienny, mówi się na niego po prostu ‚Mały Iskier’ albo ‚Mini Iskier’ 🙂 Jeśli ktoś m propozycję imienia – proszę pisać w komentarzach, ja nie mam jakoś żadnej koncepcji. Z dużym Iskierem się jak najbardziej zaprzyjaźniła, choć dziwnie to okazują, czasem to bardziej walkę przypomina niż przyjaźń, ale wyglądają na szczęśliwe. Zapraszam do galerii.

Tagged with: , , ,

przez ulice mego miasta…

Posted in colour, microscopio, photo by maciejewski on Październik 7, 2008, 17:42

Trochę refleksji ostatnio mnie naszło, przejechałem przez kolekcję zdjęć – polecam Google Picasa do tego celu, wciąga na listę wszystko co się ma na dysku tzn. zdjęcia i nagle się okazuje, że straszny mam tu ‚śmietnik’ – mnóstwo zdjęć, które po zrobieniu zostały zostawione same sobie. Jaki sens ma fotografia jeśli mają się te biedne zdjęcia potem kisić na dysku albo pokrywać coraz grubszą warstwą kurzu na płycie CD/DVD? Dlatego też postanawiam trochę posprzątać w tzw. fotograficznej szufladzie. I trochę więcej też pisać. Co ogólnie powinno skutkować większą częstotliwością postów (polecam zasukbskrybować sobie kanał RSS np. przez Mozilla Thunderbird, jeśli ktoś korzysta lub po prostu kliknąć w link:
https://maciejewski.wordpress.com/feed
przy odrobinie szczęścia otworzy się jakiś wygodny czytnik RSS). Dodatkowo naszła mnie refleksja o sztuce w fotografii. Gdzie się ona kończy a gdzie zaczyna. Jedno wiem na pewno jeśli kiedyś dotrę tam, gdzie się zaczyna – na pewno dam znać 🙂 Dla rozluźnienia dość stary acz ciekawy filmik oraz obiecane zdjęcia, które absolutnie photoshopa na oczy nie widziały, jedynie znany z wcześniejszych obiektyw samoróbkę, tutaj we wczesnej facie testów 🙂

Vodpod videos no longer available.

more about "przez ulice mego miasta…", posted with vodpod

maki sushi

Posted in colour, kulinaria, photo by maciejewski on Październik 5, 2008, 05:02

Wszystko miało miejsce dobry miesiąc temu, ale z racji braku czasu relacja pojawia się dopiero teraz. Jakiś czas temu znalazłem w sklepie prasowane algi i postanowiłem zebrać resztę składników i zrobić maki sushi. Na początek kilka słów wstępu o kulturze sushi.

Vodpod videos no longer available.

more about "sushi", posted with vodpod

Przepis można łatwo znaleźć w necie, z racji dość późnej godziny nie będę się rozpisywał, zdjęcia za to pokażę. Powiem tylko, że zabawa przednia, smak świetny, klimat wieczoru niepowtarzalny. Polecam!
PS. Wasabi naprawdę wyciska łzy z oczu.

torcik

Ok, jest piąta rano, skończyłem szykować zdjęcia i pisać posta, już wkrótce relacja z konsumowania (bo podczas szykowania 1. naprawdę nie było czasu bo ciasto by osiadło, 2. miałem upaćkane ręce) ciasta malinowego, w kolejce jeszcze fotorelacja z festiwalu w Ostródzie i ostatniej wizyty w górach – tak liczę, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy, to chyba z 5 razy już byłem, teraz tylko czekam na śnieg i znów uciekam – dobrze jest mieć tam przyjaciół, u których można się zatrzymać – sweet.

Dobranoc czy dzień dobry?

Tysiąc…

Posted in photo by maciejewski on Październik 4, 2008, 22:52

Nawet nie zauważyłem, kiedy blog zaliczył tysiąc wizyt. I to pomimo, iż nigdzie (poza opisem na gg) go nie reklamowałem, widocznie dużo ludzi ma mnie na liście. Nie znaczy to co prawda, że stronę odwiedziło tysiąc osób, ale nie znaczy też, że jedna osoba kliknęła tysiąc razy. Jest to zliczane w jakiś inny sposób, chyba kolejna wizyta tej samej osoby jest rejestrowana dopiero gdy znajdzie się nowy post. A tych akurat niestety nie jest za wiele. Chyba muszę sobie zrobić zakaz robienia zdjęć do czasu aż uporam się z poprzednimi, a tych jest niemało. Obecnie kończę właśnie walczyć z panoramkami z gór – przestrzeń niezbyt chętnie daje się spłaszczyć, szczególnie gdy chcemy na jednej płaszczyźnie upchąć 360 stopni pola widzenia. Ale już właśnie kończę, jakoś to wychodzi, choć ekspozycja pod słońce i w przeciwnym kierunku na jednym zdjęciu to różnica bardzo duża, a parametry muszą być stałe, żeby jakoś to spójnie wyglądało, zresztą sami wkrótce zobaczycie. Póki co jakieś stare zdjęcie – jako życzenia dla mnie samego i podziękowanie dla odwiedzających.

torcik

Tagged with: