Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

przez ulice mego miasta…

Opublikowany w colour, microscopio, photo przez maciejewski w dniu październik 7, 2008, 17:42

Trochę refleksji ostatnio mnie naszło, przejechałem przez kolekcję zdjęć – polecam Google Picasa do tego celu, wciąga na listę wszystko co się ma na dysku tzn. zdjęcia i nagle się okazuje, że straszny mam tu ‘śmietnik’ – mnóstwo zdjęć, które po zrobieniu zostały zostawione same sobie. Jaki sens ma fotografia jeśli mają się te biedne zdjęcia potem kisić na dysku albo pokrywać coraz grubszą warstwą kurzu na płycie CD/DVD? Dlatego też postanawiam trochę posprzątać w tzw. fotograficznej szufladzie. I trochę więcej też pisać. Co ogólnie powinno skutkować większą częstotliwością postów (polecam zasukbskrybować sobie kanał RSS np. przez Mozilla Thunderbird, jeśli ktoś korzysta lub po prostu kliknąć w link:
http://maciejewski.wordpress.com/feed
przy odrobinie szczęścia otworzy się jakiś wygodny czytnik RSS). Dodatkowo naszła mnie refleksja o sztuce w fotografii. Gdzie się ona kończy a gdzie zaczyna. Jedno wiem na pewno jeśli kiedyś dotrę tam, gdzie się zaczyna – na pewno dam znać :) Dla rozluźnienia dość stary acz ciekawy filmik oraz obiecane zdjęcia, które absolutnie photoshopa na oczy nie widziały, jedynie znany z wcześniejszych obiektyw samoróbkę, tutaj we wczesnej facie testów :)

more about "przez ulice mego miasta…", posted with vodpod

microscopio v.0.1-alpha1

Opublikowany w colour, photo przez maciejewski w dniu lipiec 22, 2008, 00:25

Wstępnie skończyłem montować moją samowolę konstrukcyjną. Co prawda przydałby się obiektyw od średniego formatu, ale małoobrazkowy musi wystarczyć. Przynajmniej na razie. Zaczyna to po trochu przypominać to czym ma być i robić to co – w luźnym założeniu – ma robić. Nie wiem czemu tak przesyca kolorami, chyba niedoświetla troszku, ostrość jest jaka jest (tudzież nie ma jakiej nie ma), ale to nie o to tu chodzi. Ma być dziwnie. Będą kolejne. Tytuł, to nie nazwa jakiegoś magicznego programu do obróbki zdjęć (bo się czasem pytają ludzie w jakim programie robię takie zdjęcia) – foty obróbki praktycznie nie widziały na oczy (tylko zmniejszenie i podostrzenie ale to standard jest).

Z aktualności, to jak zawsze – reaguję alergicznie na choćby śladowe ilości wolnego czasu, urlopu nie widać (choć może to i dobrze, bo pogoda jaka jest każdy widzi), im więcej i częściej sprzątam tym więcej i szybciej się brudzi, pranie mi deszcz zmoczył, nie mam czasu czytać książki, ot, codzienność.

Otagowano z:, , ,