Catapultam habeo. Nisi pecuniam omnem mihi dabis, ad caput tuum saxum immane mittam.

kółko wzajemnej adoracji

Opublikowany w linki, tekst przez maciejewski w dniu marzec 28, 2009, 11:46

Zostałem ostatnio polecony, tzn. mój blog został polecony. Polecającym jest kolega ze studiów, z którym to czasem mam kontakt, acz najczęściej odbywa się to na zasadzie, że jeszcze inny kolega (z którym to tym innym kolegą widuję się znacznie częściej) opowiada: “Kuba to, Kuba tamto…”. A Kuba to dużo…, tzn. Kuba robi sporo ciekawych rzeczy, o których to właśnie można poczytać na jego blogu. Podróże bliższe i dalsze, szczyty niższe i wyższe, nawigacja, radio (krótkofalarstwo) itp.
Szczególnie godne zainteresowania są kierunki podróży: Węgry, Chorwacja, Słowenia, Mołdawia oraz tamtejsze góry i szczyty – czyli miejsca zazwyczaj zupełnie nam nieznane. Ta idea podoba mi się nie tylko dlatego, że jest jakoby zbieżna z moim “gustem” (choć niestety na razie moje dokonania w tej kwestii są – nie ukrywając – prawie żadne), ale również dlatego, że tworzy swego rodzaju alternatywę wobec dość powszechnego przekonania, że jak góry to Tatry: Zakopane, Kasprowy, Rysy, Alpy: Mont Blanc, Himalaje: Nepal, Mount Everest itp. Unikanie wszelkiego rodzaju “mainstream’ów” (tu ograniczania się do kilku znanych miejsc i szczytów) jest jak najbardziej godne polecenia i naśladowania.
Dlatego też zapraszam wszystkich na nowy blog Kuby Milczarka: LINK oraz zachęcam do subskrybowania kanału RSS

linkowo mi…

Opublikowany w linki, refleksje, tekst przez maciejewski w dniu grudzień 22, 2008, 15:40

Na zakończenie roku serwis Boston.com zamieścił bardzo ciekawe podsumowanie – 12 miesięcy w 120 zdjęciach. Fotki bardzo dobre, szkoda że większość to wydarzenia co najmniej smutne (część fot w ogóle wyświetlana jest dopiero po kliknięciu, że wyraża się zgodę na pokazywanie obrazów bardzo drastycznych). Jest trochę ujęć chwil pozytywnych i wzniosłych, choć tutaj głównie to wydarzenia sportowe oraz np. Barack Obama z dziwnym gestem w deszczu (nie wiem czemu, ale nie mogę opędzić się wrażenia, że robi minę jak Arnold Schwarzenegger w “Terminator 2″, pozę niczym Neo z “The Matrix” natomiast w tym deszczu wygląda jak Rutger Hauer w “Blade Runner”). Ogólnie “szału ni ma” – reporterzy gonią za wojskami i politykami, pokój nie jest czymś co byłoby warte uwiecznienia. Szkoda.

The year 2008 in photographs (part 1 of 3)
2008 in photographs (part 2 of 3)
2008, the year in photographs (part 3 of 3)