Archive for kwiecień, 2008
spacer
Nadal nie mogę się uwolnić od testów, próbek itp. Aczkolwiek to dlatego, że ten kto myśli, że kupno lepszego aparatu automatycznie sprawi, że będzie robił lepsze zdjęcia - jest głupcem. Lepszy aparat pozwala głównie zauważyć jak mało się umie i jak wiele trzeba się jeszcze nauczyć. Oraz, że tak właściwie, to cały czas trzeba się uczyć. Dziś eksperymenty z przejściówką z bagnetu pentaksa na gwint M42. Dowcip polega na tym, że zastosowany tutaj obiektyw jest moim rówieśnikiem - pochodzi gdzieś z radzieckich hut ok. 1980r. I naprawdę ładnie rysuje, kolory oddaje chyba lepiej niż nowy obiektyw KIT 18-55. A na pewno ma ładniejszą głębię ostrości. Mało ambitne, ale co tam, najwyżej się usunie - ot, pospolite krzaczory. Jedyne co mi się podoba w tych zdjęciach to, że pierwszy raz od niepamiętnych czasów udało mi się uciec uzależnieniu od szarości ulic i brudu tychże. Jakoś tak cieplej wyglądają, przynajmniej w moim odczuciu. Mam ambicje podążać w tym kierunku. Gdyby tylko jeszcze jakiś Cokin ND soft szara połówka się trafił to mógłbym zacząć coś ze słońcem robić, w sensie o zachodzie/wschodzie pokusić się o panoramę, bo jak na razie to rozpiętość tonalna mnie dobija… ech, marudzę. Niech ktoś napisze komentarz, czy warte cokolwiek te krzaki, bo sam nie wiem, czy zostawić czy wywalić.




impresja
Jeśli ktoś ma zamiar powiedzieć, że nieostre, to niech się dobrze przyjrzy. Fakt, może trochę mało dołu, ale niestety - bez podglądu ‘na żywo’ na LCD zdjęcia przy ziemi robi się w ciemno. Mnie tam się podoba, za bardzo się trochę staramy jak najlepiej oddać to co widzimy w sposób w jaki widzimy. Potraktujmy czasem fotografię bardziej jak malarstwo - ot, taka moja wtorkowa impresja.
pierwsza noc razem

Nie znałem jeszcze dobrze działania AF/WB a warunki jak widać - dlatego też wyszło trochę impresjonistycznie. Podwójna ekspozycja - bo jedno było ostre a na drugim balans bieli :)
Beatko - tak, w nocy długo się robi zdjęcia, to i tak było krótko :)
Pozdrawiam. Na razie testuję sprzęt, to poziom może nie nie najwyższy, wkrótce zacznę być bardziej samokrytyczny.


